Dom kostka, fot. pexels.com
Dom kostka to jeden z tych projektów architektonicznych, które od razu przyciągają uwagę, bo łamią przyzwyczajenia związane z tym, jak powinien wyglądać dom. Zamiast klasycznej bryły otrzymujemy formę opartą na obrocie sześcianu i osadzeniu go na podporze, co daje efekt jednocześnie geometryczny, dynamiczny i nieco surrealistyczny.
Właśnie dlatego kubiczne domy Pieta Bloma stały się ważnym punktem odniesienia dla rozmów o architekturze eksperymentalnej, urbanistyce i o tym, jak projektować mieszkanie, które nie tylko służy do życia, ale też prowokuje do myślenia o przestrzeni.
Spis treści:
ToggleDom kostka w wersji Pieta Bloma nie jest zwykłym sześcianem, ale bryłą obróconą i ustawioną pod kątem, tak aby budynek wyglądał jak zawieszony nad ziemią. W praktyce chodzi o zestaw kubicznych domów zbudowanych w Holandii, przede wszystkim w Helmond i Rotterdamie, które miały optymalizować przestrzeń i jednocześnie tworzyć nowy język architektoniczny. Taka forma od początku była czymś więcej niż estetyczną ciekawostką: miała pokazać, że mieszkanie w mieście może być bardziej elastyczne niż w tradycyjnym budownictwie.
Ważne jest też to, że dom kostka odwołuje się do idei wspólnoty, a nie do samotnego, zamkniętego obiektu. Według opisu projektu Bloma, chodziło o stworzenie miejskiego środowiska, które przypomina wieś w środku miasta: gęstego, ale przyjaznego, z naciskiem na życie zbiorowe i kontakt między mieszkańcami. Tę myśl widać już w samym układzie brył, które łączą się ze sobą i tworzą wspólną fasadę zamiast serii odrębnych, odseparowanych domów.
Piet Blom zaprojektował kubiczne domy jako element szerszej wizji architektury społecznej. Inspiracją była dla niego nie tylko forma, ale też myślenie o mieście jako organizmie, w którym budynki mogą działać jak elementy naturalnego krajobrazu. W tej koncepcji każdy dom staje się „drzewem”, a cała zabudowa tworzy coś na kształt miejskiego lasu. To właśnie ta metafora odróżnia projekt Bloma od wielu innych eksperymentów modernistycznych, bo nie skupia się wyłącznie na formie, lecz także na relacji między mieszkańcem, budynkiem i ulicą.
Projekt wyrósł z atmosfery europejskich eksperymentów architektonicznych lat 70., kiedy ważne były strukturalizm, skala człowieka i próby przeprojektowania sposobu życia w mieście. Była to wizja połączonej społecznej i przestrzennej filozofii, a nie tylko efektywnego gestu wizualnego. Dzięki temu dom kostka można czytać nie jako dziwactwo, lecz jako świadomy komentarz do sposobu, w jaki budujemy wspólnotę w gęstej tkance miejskiej.
Pierwsze próby z tą formą pojawiły się w mieście Helmond w Holandii. W 1974 roku powstały tam trzy testowe domy, a później projekt rozwinął się do większego założenia z 18 kubicznych jednostek. Helmond był więc laboratorium pomysłu, miejscem sprawdzenia, czy tak nietypowa forma może działać nie tylko jako koncept, lecz także jako realne miejsce do życia. W tej fazie architektura testowała granice między rzeźbą, mieszkaniem i miejską infrastrukturą.
Istotne było także to, że w Helmond domy kostki miały tworzyć całość z teatrem ’t Speelhuis. Takie połączenie mieszkalnictwa i funkcji kulturalnej pokazuje, że projekt od początku miał ambicję budowania fragmentu miasta, a nie tylko pojedynczego osiedla. Nawet po pożarze teatru w 2011 roku i uszkodzeniu sąsiednich domów, budynki zostały odrestaurowane, co podkreśla ich trwałe miejsce w krajobrazie architektonicznym.
Najbardziej znaną wersję domu kostki znajdziemy w Rotterdamie. Kompleks przy Overblaak, położony nad stacją Blaak, stał się ikoną miasta i jedną z najczęściej fotografowanych realizacji architektonicznych w Holandii. Pierwotny plan obejmował 55 domów, ale ostatecznie zrealizowano 38 małych kubów i dwa większe „super-cubes”. To właśnie Rotterdam sprawił, że koncepcja Bloma weszła do międzynarodowego obiegu jako rozpoznawalny symbol nowoczesnej, odważnej architektury mieszkaniowej.
Współczesne reinterpretacje domu kostki pokazują, że ten model nie należy wyłącznie do historii architektury. Już samo przekształcenie jednej z rotterdamskich jednostek w muzeum pokazuje, że kubiczna bryła może działać jako przestrzeń edukacyjna i turystyczna. Z kolei większe domy w Rotterdamie zostały w 2009 roku zamienione w hostel, a w 2019 roku otwarto tam Art Cube, łączący sztukę i architekturę przy zachowaniu oryginalnego układu mieszkalnego.
Dom kostka inspirował też realizacje poza Holandią. W Toronto w 1996 roku powstał dom z trzech kubów, zaprojektowany jako odpowiedź na trudne do zagospodarowania fragmenty miejskiej działki. To ciekawy kierunek, bo pokazuje, że kubiczna architektura może wracać nie tylko jako cytat estetyczny, ale też jako sposób na wykorzystanie przestrzeni, która w innym układzie pozostałaby niewykorzystana.
Źródła:
